Ricardo Bofill zobaczył opuszczona cementownie niedaleko Barcelony 45 lat temu i od tamtej pory tworzy z niej swój dom. Dla mnie to za duże, ale chylę czoła wyobraźni! Popatrzcie tylko ...
Jest to tania, łatwa i przyjazna środowisku metoda,
polegająca na budowaniu z wypełnionych materiałami pochodzenia
mineralnego worków, najlepiej konopnych które są niezwykle trwale. Technika jest stara, ale obecnie
na nowo odkrywana przez entuzjastów. Worki to nie tylko masa
konstrukcyjna ale i termiczna, dla wzmocnienia pokrywana dodatkowo
warstwą gipsu. Usztywnienie całej konstrukcji można osiągnąć przez
ściśnięcie ich drutem kolczastym. Ekonomia odgrywa tutaj dużą rolę
ponieważ nie tylko używa się lokalnych, tanich materiałów, ale i cały
obiekt może być postawiony w dość krótkim czasie, przez zaledwie kilka
osób. Jeden z takich domów został zbudowany
w Warszawie z inicjatywy Fundacji Ziemia, Ręce i Domy.